piątek, 7 lipca 2017

Q&A - co z moją pracą? Czy po ślubie będę prowadziła bloga? Gdzie będziemy mieszkali?


 Cześć! :)
Dzisiaj mam dla Was obiecany Q&A, czyli pytania i odpowiedzi. Zaczynamy! :)

Jak dogadujesz się z przyszłymi treściami? 
Bardzo dobrze. Moja teściowa całkowicie wychodzi poza stereotyp czepialskiej baby, z którą chcesz mieć jak najmniej do czynienia. Zupełnie odwrotnie! Od zawsze była dla mnie niesamowicie życzliwa, ale co najbardziej lubię w moich teściach, to fakt, że nigdy nie wtrącają się w nasze sprawy. Jeżeli poprosimy ich o zdanie to doradzą nam, ale nigdy nie robią tak, że nieproszeni dorzucają swoje trzy grosze :). 

Jakie jest Twoje największe marzenie? 
Jeszcze kilka lat temu marzyłam o ślubie, a za 2 miesiące to marzenie się spełni :). Hmmm.... marzę na pewno o zdrowych dzieciach, ale też o założeniu własnego gabinetu logopedycznego i podróży do USA. Także jak widać moje marzenia mają bardzo rozpiętą skalę :). 

Czy po ślubie dalej będziesz prowadzić bloga?
Chciałabym, a przynajmniej postaram się. Z drugiej strony będąc na studiach też robiłyśmy z Karoliną zdjęcia tylko w weekend, kiedy zjeżdżałyśmy razem. Więc po ślubie (i po studiach) niewiele powinno się zmienić. Problem pewnie zacznie się wtedy kiedy się wyprowadzimy, ale o tym będziemy myśleć później. 

Masz już w głowie wizje swojej sukni ślubnej?
No kurde mój ślub jest 19 sierpnia 2017r. - byłabym szalona, gdybym w lipcu nie miała wizji swojej sukni :D.  Wizję miałam od początku 2016r. i tego też się trzymałam. Po drodze wystąpiły jeszcze małe perturbacje, ale o tym wszystkim opowiem Wam po ślubie, żeby nie zdradzać za dużo. W połowie lipca jadę na pierwszą przymiarkę, potem jeszcze drugą i jeżeli wszystko będzie ok, mogę zabrać suknię do domu. 

Macie jakieś plany na wakacje? 
Podróż poślubna, która nie jest jeszcze wykupiona :D. Ale mamy przynajmniej określony kierunek podróży, ciekawa jestem co z tego wyjdzie :). 

Kiedy wychodzisz z domu do czego najbardziej przywiązujesz wagę, tzn. bez czego nie wyjdziesz lub co musisz założyć?
Kiedyś nie wyszłabym bez makijażu, bo miałam problemy z cerą. Teraz kiedy nie mam tego kłopotu wychodzę bez make up'u i nawet za bardzo się tym nie przejmuję. Na pewno nie wyszłabym niechlujnie ubrana - mam tu na myśli brudne, niewyprasowane ciuchy. Jeżeli chodzi o dresy to chodzę w nich po domu, na siłownię i mogłabym jechać w nich do sklepu, ale nigdzie dalej bym w nich nie poszła. Ale jest też jedna ważna rzecz oprócz telefonu i portfela - mój kalendarz. Mam fioła na punkcie planowania, zapisywania i odhaczania czynności. Jeżeli coś nie jest zapisane w moim kalendarzu to znaczy, że nie istnieje :D.

Gdzie będziecie mieszkać po ślubie ?
U mnie, czyli w Wichertowie.

Wracasz do Turku czy zostajesz we Wrocławiu? Widziałam na snapie, że budujecie dom ale to jest w Turku czy gdzieś pod Wrocławiem?
Wróciłam do domu rodzinnego. Dom budujemy na Gozdowie, czyli na terenach Tomka.

Jak przygotowania do ślubu?
Bardzo dobrze. W ogóle te przygotowania do ślubu to coś wspaniałego. Zapewne sam dzień wesela zleci nam w niewyobrażalnym tempie, ale przynajmniej w pamięci pozostaną te wielomiesięczne przygotowania do tego dnia. Poza tym jak już wspominałam, wszystko jest skrupulatnie zapisywane w moim kalendarzu i regularnie wykonuję poszczególne czynności :D.

Zamierzasz pracować w zawodzie?
Jeżeli tylko będą miała taką możliwość to tak. Uwielbiam logopedię, złapałam bakcyla na tym punkcie. Pedagogika też mnie kręci, zwłaszcza ta wczesnoszkolna.

Rozglądałaś się już może za jakąś pracą? Jak w tym temacie w Twojej okolicy?
No jasne. W Turku trzeba przyznać, że pod względem miejsc pracy w oświacie jest dramat. Porównując z Wrocławiem, gdzie wolne etaty są na wyciągnięcie ręki, tutaj trzeba się naprawdę wykazać, żeby coś znaleźć. Niemniej, nie jest to niewykonalne, bo dostałam już propozycję pracy. 

Staracie się o kredyt na budowę domu?
Na to pytanie jako na jedyne nie odpowiem. Wszak nie mam problemu, żeby o tym rozmawiać, ale tylko z ludźmi w świecie rzeczywistym. Nie mam pojęcia jak duży zasięg ma mój blog i nie wiem do jakiej grupy odbiorców on dociera, więc to pytanie przemilczę.

Zamierzasz się jeszcze jakoś dokształcać, jeśli nie znajdziesz pracy czy po prostu pójdziesz do pracy jaka będzie?
Myślę, że będę się jeszcze dokształcała, ale nie teraz. Propozycję pracy w zawodzie już dostałam, więc na razie nie zastanawiam się co by było, gdyby nie wyszło. Mam tendencję do zamartwiania się na zapas więc, jeżeli tylko mogę to unikam wróżenia czarnych scenariuszów :).

Nie żal ci powrotu z takiego fajnego miasta jak Wrocław? Nie myślałaś, by Twój mąż się tam wybrał? Czy nie znalazł by tam pracy żadnej?
Jest mi żal. Jak wyprowadzałam się z mieszkania to łzy leciały mi ciurkiem. Ja kocham miasto, a wieś jest dla mnie neutralna. Tomek kocha wieś, a w mieście czuje się fatalnie. A miłość to pasmo kompromisów - nie chciałabym go zmuszać do mieszkania w mieście i patrzeć na to jak niekomfortowo się tam czuje, a ponieważ ja mam neutralny stosunek do wsi postanowiliśmy zostać tutaj. Jednak kiedy patrzę jak rośnie nasz dom jestem szczęśliwa, więc to rekompensuje mi wyprowadzkę :).

Najlepsze i najgorsze wspomnienie z okresu studiów?
Ponieważ to pytanie leci od Ani mogę się tu odwołać do konkretnych sytuacji. Myślę, że najgorsza była wrześniowa obrona na licencjacie, bo miała być to tylko formalność, a wcale tak nie było. Natomiast najlepsze wspomnienia to wszystkie te, w których moje wysiłki zostały zauważone, jak np. zaliczenie u dr Lubczyńskiej czy u dr Mitręgi. Ale też te, w których cudem się prześlizgnęłam jak u dr M. Poprawy czy u prof. Łobodzińskiej :D. I oczywiście wszystkie zabawne sytuacje, podczas których musiałaś (Ty Aniu) ściągać okulary, bo kapały Ci łzy ze śmiechu :D. 

6 komentarzy:

  1. ja zawsze muszę wziąść telefon jak wychodzę heheh :D

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com/2017/07/czarny-dresowy-komplecik.html

    OdpowiedzUsuń
  2. To zawsze dobrze wróży na przyszłość gdy teściowie są w porządku ;-)
    Kurczę, Twój ślub już coraz bliżej ;-) Powiem Ci, że ja przed swoim strasznie się stresowałam, ale gdy przyszło co do czego - cały dzień się śmiałam! Aż się mnie wszyscy pytali "co ćpałam?" ;-D Pokażesz swoją suknię ślubną na blogu jak już będzie po ślubie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na razie stresu nie odczuwam w ogóle, bardziej coś na zasadzie wzruszenia i podekscytowania :D.
      Jasne, że pokażę! Zwłaszcza, że jestem nią osobiście zachwycona :D. Mam nadzieję, że zachwyt nie minie po pierwszej przymiarce :D.

      Usuń
  3. Dasz radę z blogiem :)

    Sama pracuję na etat, do tego pracuje na drugie pół etatu, prowadzę bloga, dom, mam męża - ślub był w czerwcu i do tego trenuje 3/4 razy w tygodniu :) idzie wszystko pogodzić jak się chce :)

    _______________
    PorcelainDesire ♥

    OdpowiedzUsuń
  4. W którym z turkowskich przedszkoli będziesz pracować?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dopóki nie podpiszę umowy o pracę nie chcę jeszcze nic zdradzać :).

      Usuń

piątek, 7 lipca 2017

Q&A - co z moją pracą? Czy po ślubie będę prowadziła bloga? Gdzie będziemy mieszkali?


 Cześć! :)
Dzisiaj mam dla Was obiecany Q&A, czyli pytania i odpowiedzi. Zaczynamy! :)

Jak dogadujesz się z przyszłymi treściami? 
Bardzo dobrze. Moja teściowa całkowicie wychodzi poza stereotyp czepialskiej baby, z którą chcesz mieć jak najmniej do czynienia. Zupełnie odwrotnie! Od zawsze była dla mnie niesamowicie życzliwa, ale co najbardziej lubię w moich teściach, to fakt, że nigdy nie wtrącają się w nasze sprawy. Jeżeli poprosimy ich o zdanie to doradzą nam, ale nigdy nie robią tak, że nieproszeni dorzucają swoje trzy grosze :). 

Jakie jest Twoje największe marzenie? 
Jeszcze kilka lat temu marzyłam o ślubie, a za 2 miesiące to marzenie się spełni :). Hmmm.... marzę na pewno o zdrowych dzieciach, ale też o założeniu własnego gabinetu logopedycznego i podróży do USA. Także jak widać moje marzenia mają bardzo rozpiętą skalę :). 

Czy po ślubie dalej będziesz prowadzić bloga?
Chciałabym, a przynajmniej postaram się. Z drugiej strony będąc na studiach też robiłyśmy z Karoliną zdjęcia tylko w weekend, kiedy zjeżdżałyśmy razem. Więc po ślubie (i po studiach) niewiele powinno się zmienić. Problem pewnie zacznie się wtedy kiedy się wyprowadzimy, ale o tym będziemy myśleć później. 

Masz już w głowie wizje swojej sukni ślubnej?
No kurde mój ślub jest 19 sierpnia 2017r. - byłabym szalona, gdybym w lipcu nie miała wizji swojej sukni :D.  Wizję miałam od początku 2016r. i tego też się trzymałam. Po drodze wystąpiły jeszcze małe perturbacje, ale o tym wszystkim opowiem Wam po ślubie, żeby nie zdradzać za dużo. W połowie lipca jadę na pierwszą przymiarkę, potem jeszcze drugą i jeżeli wszystko będzie ok, mogę zabrać suknię do domu. 

Macie jakieś plany na wakacje? 
Podróż poślubna, która nie jest jeszcze wykupiona :D. Ale mamy przynajmniej określony kierunek podróży, ciekawa jestem co z tego wyjdzie :). 

Kiedy wychodzisz z domu do czego najbardziej przywiązujesz wagę, tzn. bez czego nie wyjdziesz lub co musisz założyć?
Kiedyś nie wyszłabym bez makijażu, bo miałam problemy z cerą. Teraz kiedy nie mam tego kłopotu wychodzę bez make up'u i nawet za bardzo się tym nie przejmuję. Na pewno nie wyszłabym niechlujnie ubrana - mam tu na myśli brudne, niewyprasowane ciuchy. Jeżeli chodzi o dresy to chodzę w nich po domu, na siłownię i mogłabym jechać w nich do sklepu, ale nigdzie dalej bym w nich nie poszła. Ale jest też jedna ważna rzecz oprócz telefonu i portfela - mój kalendarz. Mam fioła na punkcie planowania, zapisywania i odhaczania czynności. Jeżeli coś nie jest zapisane w moim kalendarzu to znaczy, że nie istnieje :D.

Gdzie będziecie mieszkać po ślubie ?
U mnie, czyli w Wichertowie.

Wracasz do Turku czy zostajesz we Wrocławiu? Widziałam na snapie, że budujecie dom ale to jest w Turku czy gdzieś pod Wrocławiem?
Wróciłam do domu rodzinnego. Dom budujemy na Gozdowie, czyli na terenach Tomka.

Jak przygotowania do ślubu?
Bardzo dobrze. W ogóle te przygotowania do ślubu to coś wspaniałego. Zapewne sam dzień wesela zleci nam w niewyobrażalnym tempie, ale przynajmniej w pamięci pozostaną te wielomiesięczne przygotowania do tego dnia. Poza tym jak już wspominałam, wszystko jest skrupulatnie zapisywane w moim kalendarzu i regularnie wykonuję poszczególne czynności :D.

Zamierzasz pracować w zawodzie?
Jeżeli tylko będą miała taką możliwość to tak. Uwielbiam logopedię, złapałam bakcyla na tym punkcie. Pedagogika też mnie kręci, zwłaszcza ta wczesnoszkolna.

Rozglądałaś się już może za jakąś pracą? Jak w tym temacie w Twojej okolicy?
No jasne. W Turku trzeba przyznać, że pod względem miejsc pracy w oświacie jest dramat. Porównując z Wrocławiem, gdzie wolne etaty są na wyciągnięcie ręki, tutaj trzeba się naprawdę wykazać, żeby coś znaleźć. Niemniej, nie jest to niewykonalne, bo dostałam już propozycję pracy. 

Staracie się o kredyt na budowę domu?
Na to pytanie jako na jedyne nie odpowiem. Wszak nie mam problemu, żeby o tym rozmawiać, ale tylko z ludźmi w świecie rzeczywistym. Nie mam pojęcia jak duży zasięg ma mój blog i nie wiem do jakiej grupy odbiorców on dociera, więc to pytanie przemilczę.

Zamierzasz się jeszcze jakoś dokształcać, jeśli nie znajdziesz pracy czy po prostu pójdziesz do pracy jaka będzie?
Myślę, że będę się jeszcze dokształcała, ale nie teraz. Propozycję pracy w zawodzie już dostałam, więc na razie nie zastanawiam się co by było, gdyby nie wyszło. Mam tendencję do zamartwiania się na zapas więc, jeżeli tylko mogę to unikam wróżenia czarnych scenariuszów :).

Nie żal ci powrotu z takiego fajnego miasta jak Wrocław? Nie myślałaś, by Twój mąż się tam wybrał? Czy nie znalazł by tam pracy żadnej?
Jest mi żal. Jak wyprowadzałam się z mieszkania to łzy leciały mi ciurkiem. Ja kocham miasto, a wieś jest dla mnie neutralna. Tomek kocha wieś, a w mieście czuje się fatalnie. A miłość to pasmo kompromisów - nie chciałabym go zmuszać do mieszkania w mieście i patrzeć na to jak niekomfortowo się tam czuje, a ponieważ ja mam neutralny stosunek do wsi postanowiliśmy zostać tutaj. Jednak kiedy patrzę jak rośnie nasz dom jestem szczęśliwa, więc to rekompensuje mi wyprowadzkę :).

Najlepsze i najgorsze wspomnienie z okresu studiów?
Ponieważ to pytanie leci od Ani mogę się tu odwołać do konkretnych sytuacji. Myślę, że najgorsza była wrześniowa obrona na licencjacie, bo miała być to tylko formalność, a wcale tak nie było. Natomiast najlepsze wspomnienia to wszystkie te, w których moje wysiłki zostały zauważone, jak np. zaliczenie u dr Lubczyńskiej czy u dr Mitręgi. Ale też te, w których cudem się prześlizgnęłam jak u dr M. Poprawy czy u prof. Łobodzińskiej :D. I oczywiście wszystkie zabawne sytuacje, podczas których musiałaś (Ty Aniu) ściągać okulary, bo kapały Ci łzy ze śmiechu :D. 

6 komentarzy:

  1. ja zawsze muszę wziąść telefon jak wychodzę heheh :D

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com/2017/07/czarny-dresowy-komplecik.html

    OdpowiedzUsuń
  2. To zawsze dobrze wróży na przyszłość gdy teściowie są w porządku ;-)
    Kurczę, Twój ślub już coraz bliżej ;-) Powiem Ci, że ja przed swoim strasznie się stresowałam, ale gdy przyszło co do czego - cały dzień się śmiałam! Aż się mnie wszyscy pytali "co ćpałam?" ;-D Pokażesz swoją suknię ślubną na blogu jak już będzie po ślubie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na razie stresu nie odczuwam w ogóle, bardziej coś na zasadzie wzruszenia i podekscytowania :D.
      Jasne, że pokażę! Zwłaszcza, że jestem nią osobiście zachwycona :D. Mam nadzieję, że zachwyt nie minie po pierwszej przymiarce :D.

      Usuń
  3. Dasz radę z blogiem :)

    Sama pracuję na etat, do tego pracuje na drugie pół etatu, prowadzę bloga, dom, mam męża - ślub był w czerwcu i do tego trenuje 3/4 razy w tygodniu :) idzie wszystko pogodzić jak się chce :)

    _______________
    PorcelainDesire ♥

    OdpowiedzUsuń
  4. W którym z turkowskich przedszkoli będziesz pracować?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dopóki nie podpiszę umowy o pracę nie chcę jeszcze nic zdradzać :).

      Usuń